Pisząc te słowa sam sobie kopię grób na wieczny odpoczynek, który pewnie i tak nie będzie mi dany, gdyż moje ciało zostanie nabite na pal (poćwiartowane, rzucone dzikiej zwierzynie na pożarcie a następnie od odchody tych zwierząt spalone i rozsypane w przestrzeni kosmicznej). W sumie dłużej się zastanawiając, to i tak ciekawa perspektywa na spędzenie ostatnich chwil w tym znanym nam wszystkim świecie. Wiele kobiet oczywiście zaprzeczy, że coś takiego jak PMS w ogóle istnieje i że zwalanie wszystkiego na tak zwane i nikomu nie przedstawione osobiście hormony jest odznaką naszej męskiej szowinistycznej natury. Gdyż – jak to przedstawił, Juliusz Machulski w swoim klasyku – kobieta jest samowystarczalna, a wszystko co złe to wina mężczyzn. Liga broni, Liga radzi, Liga nigdy was nie zdradzi. I oczywiście, Kopernik była kobietą.

Ale zmierzając do faktów – raz w miesiącu kobieta przeżywa dni, określone ładnie skrótem PMS. PMS, jest czymś takim – hmmmmmm… Właśnie,czym jest PMS?? Dla nas mężczyzn jest to jak próba rozbrojenia bomby atomowej, 10 sekund przed wybuchem mając w rekach tylko dziecięce nożyczki i taśmę klejącą. Niby da się zaradzić i temu ale jest jedno wielkie ALE.

A co nim jest ?? Niestety nie ważne jaki kabelek wybierzecie do przecięcia (czy będzie to zielony, czerwony czy niebieski i tak detonacja nastąpi). Jeśli wyjdziecie z domu z kolegami, namnoży się milion teorii spiskowych, w których to będziecie imprezować w jakuzzi o średnicy 4 metrów z wszystkimi króliczkami playboy`a z roku 2014 a drinki z palemkami będą wam przynosić najpiękniejsze kobiety Husserla, ubrane w aksamitne wstążki na włosach. Po powrocie do domu, możecie być pewni, że zastaniecie wszystkie rodzaje burzy. Począwszy od ciszy – przez ciche szeptanie pod nosem – do kumulacji, pełnej eksplozji z piorunami i błyskami, o jakiej świat jeszcze nie słyszał.

Kolejnym wyjściem jest zgadzanie się i przytakiwanie na wszystko, spełnianie zachcianek, obsypywanie drogi pod jej stopami płatkami róż, romantyczne kolacje itp. Niestety muszę was zmartwić – ale to też nie będzie dla was ratunkiem – bo sprostając każdej zachciance, w pewnym momencie dostaniecie zadanie np. zebranie księżycowych róż w kolorze sino koperkowym brązie, prosto z pasa Oriona. I wasza mina będzie przypominała tą jak byście zobaczyli Ewe Mendes w bikini, w środku zimy tuż obok waszego zarzniętego samochodu. A jedyne słowo, które będziecie mogli z siebie wydusić, będzie przypomniało wymarły język neandertalczyka, z epoki kamienia łupanego . Więc jak dla mnie jedynym złotym środkiem jest pokazanie naszej kochanej kobiecie, że jesteśmy szowinistycznymi świniami, że żyjemy tylko jej na złość i od czasu do czasu po prostu nią potrząśnijmy tłumacząc jej, że nie jest tak samo wystarczalna iże nie wniesie sobie sama lodówki na 4 piętro a my faktycznie nigdy nie poczujemy jak boli rodzenie dzieci, tak jak ona nigdy nie poczuje jak smakuje zwężanie się obrazu w oczach po soczystym kopniaku w sam środek naszych Kochones… I, że nigdy nie będzie równouprawnienia – do póki negocjatorzy podczas ataku terrorystycznego nie będą mówili „ najpierw wypuście facetów i dzieci a z kobiety to już jak chcecie „.

Więc moje drogie panie – Facet nie jest złem tego świata, zalegającym przed telewizorem w piwem w ręku ale człowiekiem, który tak samo jak wy oczekuje, że ktoś się nim zainteresuje, zrobi dla niego niespodziankę i spełni jego ochoty na np. dzień płaszczenia dupska przed telewizorem A PMS istnieje i jest on tylko i wyłącznie winą szalejących w was hormonów.

 

Częstochowa 18.01.2015

Brzęczyszczykiewicz